niedziela, 20 października 2013

Don't Jump

 
 
„Ponad dachami jest tak zimno i ciemno

Nie widać płynących łez

Rozbrzmiewa tylko cichy szloch

Nie skacz,

Światła nie złapią Cię”

Stał na krawędzi wieżowca. Jego ciemne, splątane włosy unosiły się chaotycznie wokół głowy.  Dłońmi pocierał ramiona, cienki t-shirt nie chronił go przed zimnem nocy. Z jego oczu nie płynęły już łzy, były one puste, matowe. Był bezsilny, stracił już nadzieję. Nie widział swojej przyszłości.

Jedynymi światkami jego cierpienia były światła w dole. Błyszczące neonami miasto nie spodziewało się niczego. Ostatni ludzie krążyli po ulicach, śmiejąc się i bawiąc. Nikt nie widział chłopaka, samotnie stojącego na najwyższym budynku miasta. Nikt nie chciał go widzieć.

Jedyna łza spłynęła po jego policzku. Kryształowa kropla spadała w dół, w noc. Chłopak pochylił głowę, a przez jego twarz przemknął wyraz bezgranicznego szaleństwa, zrodzonego z bólu. Dlaczego… Dlaczego?! Powiedz dlaczego…! Co ja ci kurwa zrobiłem?! Dlaczego mnie zdradziłeś…? Dlaczego mnie zostawiłeś…? Nienawidzisz mnie, czy jesteś pieprzonym sadystą…?! Dlaczego mnie zabiłeś? Dlaczego pozbawiłeś mnie duszy?  Dlaczego połamałeś moje serce?

Zrobił jeden mały krok. Później kolejny, i kolejny. Nagle zawiał wiatr i nastała cisza. Spadając, zamknął po raz ostatni oczy. To ty mnie zabiłeś. Żegnaj ukochany…


~*~
 
Dosyć stary tekst, z którym wiąże się wiele wspomnień.
Proszę o komentarze ;p
 
Kanon Andou <3

 

1 komentarz:

  1. *-* <3 Super *o* na początku trochę zniechęciło mnie to, że tekst jest baaardzo krótki, ale po przeczytaniu mogę spokojnie stwierdzić, że właśnie na tym polega jego 'magia' ^^

    ps. zapraszam do siebie :))
    http://k-popowe-yaoi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń